Świat

Październik 21, 2008 at 3:06 pm (Metafizyka, Opowiadania)

Oglądam własne dłonie.
Widzę przepaść, śmierć, własne samobójstwo..
nie! stop! Już to gdzieś widziałem! To tylko przeklęte dejavu.
Marność mego umysłu mnie nie przytłacza. Czuję, że czegoś brak.
Duszy? Serca? Ciała? Nie, to mam, ale brak mi czegoś..
celu?

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz

Ludzka parodia

Październik 6, 2008 at 9:44 pm (Metafizyka, Opowiadania)

Ludzkie marionetki poruszające się powoli.

Ruchami marionetek stąpają do przodu.

Głucho zawodzą nad swoim losem.

Zwodzą dzieci dając marzenia.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Poniżamy księżyc!

Październik 6, 2008 at 5:55 pm (Metafizyka, O sobie samym)

Dziś wracałem z wielkiego miasta.

Wracałem od koleżanki, dosyć późno.

Zauważyłem, że księżyc jest bardzo nisko.

wtf.?

Czy moja obecność poza domem tak bardzo

odbiła się na naturze, czy jak? Ja tego nie

potrafię wytłumaczyć. Wiem, że mogę

przeciwdziałać temu co wiem, ale

niestety temu co nie wiem nie

potrafię. Więc nie mogę nic

zadziałać na niski księżyc.

..

Po za tym uważam, że w tak

pięknych okolicznościach

przyrody mogę żyć przez

całe moje krótkie życie.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Lawendowe pola Francji

Październik 5, 2008 at 3:57 pm (Metafizyka)

Leżą umarli ludzie na lawendowych polach Francji.

Leżą żabojady, niech coś im się z truchłem dzieje.

Niech pęcznieją, umierają zjadani przez robaki.

Niech znikną, a ich kości w pył się obrócą.

Wieża Eiffla chwieje się w postumencie.

Wieża Eiffla zapada się powoli pod sobą.

Osuwa się w odmenty niepamięci ginąc powoli.

Osuwa się ze szczytu, lawendowego wzgórza.

Najlepsze kasztany rosną na wielkim placu Pigal.

Najlepsze kasztany w średniowieczu to dziwki.

Kwiaty rosną w powietrzu, niech pył się unosi.

Kwiaty rosną w powietrzu, podmuch wiatru je zmiata.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Moje własne trelemorele

Październik 3, 2008 at 10:12 am (Metafizyka)

Ręce mi się trzęsą..

nie płaczę, jestem za duży.

Przełykam nerwowo ślinę,

wyłamuję palce w stawach.

Mój obłąkany wzrok zanika ukazując białka oczu.

Okrutny widok dla nieprzygotowanych.

Zarządzanie zasobami ludzkimi, od kiedy ludzie

są zasobem? Surowcem, jak metal, ołów, drewno.

Nie chcąc by ludzie pomyśleli o mnie zwracam uwagę na innych.

..

Dobra taktyka..

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Czarny Czerwony Kapturek

Październik 2, 2008 at 7:14 pm (Metafizyka, Życiowe)

http://pl.youtube.com/watch?v=4ntvORezIQ4

Zobaczcie sobie.

Czarny Czerwony Kapturek .!

Nie chcę być sobą, nie zawsze chcę być sobą, nie zawsze jestem sobą, nie chcę być inny.

Posłannik piekieł, anioł apokalipsy na pieszo..

ktoś mu konia ukradł, no tak, polska..

..

oto dowód że w polsce apokalipsa nie ma miejsca.

Jak mamy zginąć to od tego, że utoniemy we własnym gównie.

..

Dajcie mi szklankę żęl-betonu, chciałbym przed śmiercią skosztować..

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Tematycznie

Październik 2, 2008 at 5:11 pm (Metafizyka)

Dziś będzie tematycznie.

“Polska dla polaków! Syjoniści do Syjonu!”

Tak krzyczeli w komunizmie.

“Polska dla polaków!”

Tak krzyczeli do niedawna.

“Agresja przeciw przemocy!”

Ja tak dziś krzyczę!

A jeśli ktoś ma do tego krzyku pretensje to

niech wdycha pył spod podeszw moich butów!

Niech posmakuje zimny żużel

z wnętrza mojego ciała.

Mam tylko nadzieję, że ten krzyk uniesie

się daleko od wołającego. W końcu po

to wołający krzyczy, by go usłyszeć.

Iron Maiden -Trooper

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Dziki róż

Wrzesień 30, 2008 at 8:27 pm (Metafizyka, O sobie samym, Życiowe)

Piję sobie herbatę w garnuszku.

Tak na oko 2l. Skoro są ludzie którzy potrafią wypić 3l wódki na raz..

no, fakt, w końcu ponoć nie po to nasi ojcowie

pieprzyli nasze matki żebyśmy pili ciągle herbatę.

No nie? Ja tak uważam.

No więc piję sobie. 2l herbaty z dzikier róży,

trochę tam jest jabłek i trochę cytryny..

i duuużo cukru, o taaak! Cukru!

Mój boski napar, likier dla podniebienia.

Już wiem co piją bogowie na olimpie,

oni piją sam wrzątek! Ja piję sam smak!

Fakt, nie dziwię się czemu brytyjcycy podbili kiedyś indie,

w końcu to z tąd pochodzi nawyk 5 o’clock tea! A może 4 o’clock?

No, nie ważne, sam bym tak zrobił!

Niech reszta europy pije sobie tę obrzydliwą kawę.

Ja się napiję herbatki..

mniam..

lepsze niż wódka..

o, taak..

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Źle się śni..

Wrzesień 30, 2008 at 6:20 pm (Metafizyka, Opowiadania)

Kot śpi na poduszce..

pewnie ma koszmar, tak nogami przebiera..

a może dobre mu się śni?

Telefon gdzieś tam dzwoni sobie.

Słyszę go i nie odbieram, to tylko sms.

Wiem, że to sms dlatego go nie odbieram.

Pewnie o nim zapomnę i gdzieś

wieczorem go odbiorę.

Kot śpi i nie przebiera już łapkami.

Może lepiej już mu się śni?

<wzdycha> może..

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Psychodelii cz. 1

Wrzesień 29, 2008 at 4:46 pm (Metafizyka, O sobie samym, Życiowe)

Moje oczy są brązowe.. wiem, mam zielone oczy. Więc patrzę moimi piwnymi oczyma w lustro. Głęboko w moje szare oczy. Czy mówiłem wam, że mam niebieskie oczy?

Moje gadzie oczy spoglądają po ludziach z chęcią mordu, kocimi oczyma wpatruję się w miłość. Moje psie oczy szukają przyjaciół. Moje oczy są takie puste..

Moje zajęcze wargi ukazują okrwawione dziąsła. Wiem, wargi jak obwarzanki się wam podobają, ale mimo wszystko mówię moimi małymi wargami. Teraz cmokam powietrze moimi ustami.

Jestem żydem, jestem muzułmaninem, jestem prawosławnym, jestem satanistą, jestem katolikiem, jestem ateistą, jestem..

..kim jestem?

Nie chcę mieć wielu twarzy. Nie chcę by ludzie widzieli we mnie wszystkiego co tylko chcę. Chcę by widzieli we mnie to co we mnie jest rzeczywiście. Uśmiecham się, ale czy to rzeczywiście uśmiech? <wzdycha>

Trudno mi się zakochać, ale i to się czasem zdarza. Trudno mi się odkochać, ale i to się czasem zdarza. Trudno mnie zranić, ale i to się czasem zdarza. Trudno mnie zadziwić, ale to często się zdarza.

Bo talenty ludzkie są jak głupota.. nieprzebrane.

Myślisz że ktoś jest czarny, a okazuje się białym. Społeczny daltonizm.

Zasada owczego pędu nr.1 robisz to co inni i myślisz, że jesteś oryginalny.

Czyjeś ręce kładą mnie do snu. Wiem, że nie zasnę.

Chcę robić coś czego inni nie robią. Chcę grać coś czego inni nie zagrają.

Tapping, to jedyne wyjście z mojej sytuacji. Na jakiś czas odegna czarnego psa.

Winstonowi Churchillowi dziękuję za ‘czarnego psa’.

Stanisławowi Glegoła dziękuję za to, że gdzieś tam służy radą.

Elce Ojcewicz dziękuję za to, że gdzieś tam jest by mnie olać jak ja tego potrzebuję.

Wojtkowi Byczyńskiemu dziękuję za to, że chodzi ze mną na plażę.

Dorocie Szwarc dziękuję za to, że pokazała mi czym jest początek gitarzenia na gitarze.

Marlenie Waliewskiej dziękuję za to, że pokazała mi, że moje starania nie zawsze się udają.

Oli Bazior dziękuję za to, że wiecznie akceptuje mnie w klasie.

Reszcie dziękuję za to, że dzięki wam stałem się taki jaki jestem..

i nie chcę być inny!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Next page »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.