Łza
Siedząc spokojnie za stołem w swojej kuchni.
Łokcie na stole, płacz słychać z daleka.
Nie, jednak go nie słychać, czuć go gdzieś.
Nożem szatkując cebulę na kolację ryczę.
To jest dobry płacz. Oczyści mi oczy.
Czuję jak ogromna łza spływa z moich rzęs.
Nawet smarkam lekko. Cóż, życie.
..
Trzeba żyć dalej, nie patrzeć za, ale przed.
Exodia
Kolejny wypad na plażę.
Jak zawsze się nie zawiodłem.
Pizza za free i bez zobowiązań. Nie wiem, ja mam takie znajomości?
Rozmowy o dziewczynach, mandze, japoni, chinach, wojnie, wódce, gangsterach, pizzie, gitarach, muzyce, poziomach, wowie, uff.. sporo tego jeszcze.
Połykanie i wypluwanie pizzy, oh tak!
Zajebiste przygody po 17, oh tak!
Płacz i zgrzytanie zębów, oh tak!
..
Czego tam nie poruszyliśmy?
Apokalipsy, czemu?
Bo exodia jest.. Exodia in my mind!
Zawsze była i mnie nie opuści! [satan!]
Dekalog Nastoletniej kurwy
Spaceruję ostatnio po mieście.
Czapka na głowie, ręce w kieszeni.
Spaceruję sobie w moich butach.
Włosy mi przeszkadzają, muszę je ściąć.
Nie wyglądają ładnie, ja o tym wiem.
Nikt nie musi mi tego mówić.
A że łysiejący Romek będzie wyglądać gorzej to.. cóż.
Teraz jestem ścięty.
Naprawdę ardzo Pierwsza Liga.
2 cm na głowie to mało. A nawet tylu nie mam.
Na takie poświęcenie można się zdecydować tylko
dla dziewczyny. A że żadnej nie mam to znaczy że mam na oku..
dziewczynę.
Czy przez te włosy stałem się Kurwą która zdradza ideały?
Mam nadzieję, że nie i mam nadzieję że nikt nie wyzmie mnie za to.
Deszcze niespokojne, potargały sad..
Dostałem wezwanie do wojska!
Hehe, frajerzy. Co oni zrobili by z takim pacyfistą jak ja?
Niestety nie będę mieli okazji się przekonać. Idę na studia.
<Hehe, kolejna motywacja żeby zdać maturę!>
Jestem tylko ciekaw co będzie przed komisją poborową.
Ponoć takie przygody nie są miłe, trzeba wymyślić jakąś
ciekawą przygodę żeby nie mogli wziąść do koszar.
Pamiętam taką historyjkę na ten temat, ale jej wam tu
nie napiszę bo ja wszystkie kawały spalam.
Po za tym to ja pisać nie umiem ;P
‘Good to be Back’
Tak to śpiewali!
Mój kot to wyraża inaczej.
A mianowicie jednym, bezczelnym ‘Miaaaaał!’
Mam dobry humor, gram zajebiście jak na kogoś kto bra samymi palcami (czyli zajebiście).
I co najważniejsze, nauczyłem się trafiać! Łiii!
Teraz tylko muszę zadbać o to by drugi raz nie wdepnąć w to samo gówno!
Zonk
Przeczesuję lewą ręką włosy zjadane powoli przez łysinę, prawą przełączając kanał w telewizji..
i tak sobie myślę.
Ja to nigdy szczęścia nie mam.
Myślę że strzał w dziesiątkę, a tu nagle się dowiaduję, że nie trafiłem nawet w szerszą ścianę stodoły.
Nie, to złe określenie.
Trafiłeś w pudło, wygrałeś zonka panie Ibisz.
I tyle zostało.
A może i nie?
Mało kto kojaży ‘malinową tajemnicę’
coś ciemnego co kryje się w każdym z nas.
Ciemnofioletowego..
wiele osób mi mówi że mam fioletową arafatkę- do diabła z nimi.
Jestem jaki jestem i nic nie zmienię, ot co!
W Oazie niezależności
Smutni klaunowie bawiący się starymi kukiełkami w zepsutym miasteczku śmieją się ze mnie.
Wiem o tym i jakoś mnie to nie obchodzi.
Bawię się własnoręcznie rzezaną ze starterów telefonicznych kostką gitarową i trochę gram.
Czuję jak muzyka mnie opływa i jakoś mnie to nie obchodzi.
Staram się oddychać głęboko, słyszę nawet jak ktoś piętro wyżej puka w podłogę abym ściszył muzykę.
Ok, ściszam, ale tylko na chwilę by się uspokoili.
W końcu nie jestem pasożytem..
..czy jestem?
Nie szukam oparcia. Mam swój mur ochronny, mocny, ale mimo to się chwieje..
bo opiera się tylko na marzeniach, które nie są stałe.
Ach, jacy ludzie są nie-idealni, jaki ja jestem nie-idealny.
Czy jestem?
Nie, wiem że nie jestem.
I nikt nigdy nie będzie.
I TO MNIE JUŻ NIE OBCHODZI!
Oasis – Wonderwall