Łza

Październik 7, 2008 at 5:32 pm (O sobie samym, Opowiadania, Życiowe)

Siedząc spokojnie za stołem w swojej kuchni.

Łokcie na stole, płacz słychać z daleka.

Nie, jednak go nie słychać, czuć go gdzieś.

Nożem szatkując cebulę na kolację ryczę.

To jest dobry płacz. Oczyści mi oczy.

Czuję jak ogromna łza spływa z moich rzęs.

Nawet smarkam lekko. Cóż, życie.

..

Trzeba żyć dalej, nie patrzeć za, ale przed.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Poniżamy księżyc!

Październik 6, 2008 at 5:55 pm (Metafizyka, O sobie samym)

Dziś wracałem z wielkiego miasta.

Wracałem od koleżanki, dosyć późno.

Zauważyłem, że księżyc jest bardzo nisko.

wtf.?

Czy moja obecność poza domem tak bardzo

odbiła się na naturze, czy jak? Ja tego nie

potrafię wytłumaczyć. Wiem, że mogę

przeciwdziałać temu co wiem, ale

niestety temu co nie wiem nie

potrafię. Więc nie mogę nic

zadziałać na niski księżyc.

..

Po za tym uważam, że w tak

pięknych okolicznościach

przyrody mogę żyć przez

całe moje krótkie życie.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Exodia

Październik 4, 2008 at 6:18 pm (O sobie samym, Życiowe)

Kolejny wypad na plażę.

Jak zawsze się nie zawiodłem.

Pizza za free i bez zobowiązań. Nie wiem, ja mam takie znajomości?

Rozmowy o dziewczynach, mandze, japoni, chinach, wojnie, wódce, gangsterach, pizzie, gitarach, muzyce, poziomach, wowie, uff.. sporo tego jeszcze.

Połykanie i wypluwanie pizzy, oh tak!

Zajebiste przygody po 17, oh tak!

Płacz i zgrzytanie zębów, oh tak!

..

Czego tam nie poruszyliśmy?

Apokalipsy, czemu?

Bo exodia jest.. Exodia in my mind!

Zawsze była i mnie nie opuści! [satan!]

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Dekalog Nastoletniej kurwy

Październik 1, 2008 at 2:40 pm (O sobie samym)

Spaceruję ostatnio po mieście.

Czapka na głowie, ręce w kieszeni.

Spaceruję sobie w moich butach.

Włosy mi przeszkadzają, muszę je ściąć.

Nie wyglądają ładnie, ja o tym wiem.

Nikt nie musi mi tego mówić.

A że łysiejący Romek będzie wyglądać gorzej to.. cóż.

Teraz jestem ścięty.

Naprawdę ardzo Pierwsza Liga.

2 cm na głowie to mało. A nawet tylu nie mam.

Na takie poświęcenie można się zdecydować tylko

dla dziewczyny. A że żadnej nie mam to znaczy że mam na oku..

dziewczynę.

Czy przez te włosy stałem się Kurwą która zdradza ideały?

Mam nadzieję, że nie i mam nadzieję że nikt nie wyzmie mnie za to.

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Dziki róż

Wrzesień 30, 2008 at 8:27 pm (Metafizyka, O sobie samym, Życiowe)

Piję sobie herbatę w garnuszku.

Tak na oko 2l. Skoro są ludzie którzy potrafią wypić 3l wódki na raz..

no, fakt, w końcu ponoć nie po to nasi ojcowie

pieprzyli nasze matki żebyśmy pili ciągle herbatę.

No nie? Ja tak uważam.

No więc piję sobie. 2l herbaty z dzikier róży,

trochę tam jest jabłek i trochę cytryny..

i duuużo cukru, o taaak! Cukru!

Mój boski napar, likier dla podniebienia.

Już wiem co piją bogowie na olimpie,

oni piją sam wrzątek! Ja piję sam smak!

Fakt, nie dziwię się czemu brytyjcycy podbili kiedyś indie,

w końcu to z tąd pochodzi nawyk 5 o’clock tea! A może 4 o’clock?

No, nie ważne, sam bym tak zrobił!

Niech reszta europy pije sobie tę obrzydliwą kawę.

Ja się napiję herbatki..

mniam..

lepsze niż wódka..

o, taak..

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Psychodelii cz. 1

Wrzesień 29, 2008 at 4:46 pm (Metafizyka, O sobie samym, Życiowe)

Moje oczy są brązowe.. wiem, mam zielone oczy. Więc patrzę moimi piwnymi oczyma w lustro. Głęboko w moje szare oczy. Czy mówiłem wam, że mam niebieskie oczy?

Moje gadzie oczy spoglądają po ludziach z chęcią mordu, kocimi oczyma wpatruję się w miłość. Moje psie oczy szukają przyjaciół. Moje oczy są takie puste..

Moje zajęcze wargi ukazują okrwawione dziąsła. Wiem, wargi jak obwarzanki się wam podobają, ale mimo wszystko mówię moimi małymi wargami. Teraz cmokam powietrze moimi ustami.

Jestem żydem, jestem muzułmaninem, jestem prawosławnym, jestem satanistą, jestem katolikiem, jestem ateistą, jestem..

..kim jestem?

Nie chcę mieć wielu twarzy. Nie chcę by ludzie widzieli we mnie wszystkiego co tylko chcę. Chcę by widzieli we mnie to co we mnie jest rzeczywiście. Uśmiecham się, ale czy to rzeczywiście uśmiech? <wzdycha>

Trudno mi się zakochać, ale i to się czasem zdarza. Trudno mi się odkochać, ale i to się czasem zdarza. Trudno mnie zranić, ale i to się czasem zdarza. Trudno mnie zadziwić, ale to często się zdarza.

Bo talenty ludzkie są jak głupota.. nieprzebrane.

Myślisz że ktoś jest czarny, a okazuje się białym. Społeczny daltonizm.

Zasada owczego pędu nr.1 robisz to co inni i myślisz, że jesteś oryginalny.

Czyjeś ręce kładą mnie do snu. Wiem, że nie zasnę.

Chcę robić coś czego inni nie robią. Chcę grać coś czego inni nie zagrają.

Tapping, to jedyne wyjście z mojej sytuacji. Na jakiś czas odegna czarnego psa.

Winstonowi Churchillowi dziękuję za ‘czarnego psa’.

Stanisławowi Glegoła dziękuję za to, że gdzieś tam służy radą.

Elce Ojcewicz dziękuję za to, że gdzieś tam jest by mnie olać jak ja tego potrzebuję.

Wojtkowi Byczyńskiemu dziękuję za to, że chodzi ze mną na plażę.

Dorocie Szwarc dziękuję za to, że pokazała mi czym jest początek gitarzenia na gitarze.

Marlenie Waliewskiej dziękuję za to, że pokazała mi, że moje starania nie zawsze się udają.

Oli Bazior dziękuję za to, że wiecznie akceptuje mnie w klasie.

Reszcie dziękuję za to, że dzięki wam stałem się taki jaki jestem..

i nie chcę być inny!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Deszcze niespokojne, potargały sad..

Wrzesień 28, 2008 at 2:02 pm (O sobie samym, Życiowe)

Dostałem wezwanie do wojska!

Hehe, frajerzy. Co oni zrobili by z takim pacyfistą jak ja?

Niestety nie będę mieli okazji się przekonać. Idę na studia.

<Hehe, kolejna motywacja żeby zdać maturę!>

Jestem tylko ciekaw co będzie przed komisją poborową.

Ponoć takie przygody nie są miłe, trzeba wymyślić jakąś

ciekawą przygodę żeby nie mogli wziąść do koszar.

Pamiętam taką historyjkę na ten temat, ale jej wam tu

nie napiszę bo ja wszystkie kawały spalam.

Po za tym to ja pisać nie umiem ;P

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

‘Good to be Back’

Wrzesień 27, 2008 at 11:42 am (O sobie samym, Życiowe)

Tak to śpiewali!

Mój kot to wyraża inaczej.

A mianowicie jednym, bezczelnym ‘Miaaaaał!’

Mam dobry humor, gram zajebiście jak na kogoś kto bra samymi palcami (czyli zajebiście).

I co najważniejsze, nauczyłem się trafiać! Łiii!

Teraz tylko muszę zadbać o to by drugi raz nie wdepnąć w to samo gówno!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Zonk

Wrzesień 26, 2008 at 11:08 pm (O sobie samym)

Przeczesuję lewą ręką włosy zjadane powoli przez łysinę, prawą przełączając kanał w telewizji..

i tak sobie myślę.

Ja to nigdy szczęścia nie mam.

Myślę że strzał w dziesiątkę, a tu nagle się dowiaduję, że nie trafiłem nawet w szerszą ścianę stodoły.

Nie, to złe określenie.

Trafiłeś w pudło, wygrałeś zonka panie Ibisz.

I tyle zostało.

A może i nie?

Mało kto kojaży ‘malinową tajemnicę’

coś ciemnego co kryje się w każdym z nas.

Ciemnofioletowego..

wiele osób mi mówi że mam fioletową arafatkę- do diabła z nimi.

Jestem jaki jestem i nic nie zmienię, ot co!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

W Oazie niezależności

Wrzesień 26, 2008 at 9:49 pm (O sobie samym)

Smutni klaunowie bawiący się starymi kukiełkami w zepsutym miasteczku śmieją się ze mnie.

Wiem o tym i jakoś mnie to nie obchodzi.

Bawię się własnoręcznie rzezaną ze starterów telefonicznych kostką gitarową i trochę gram.

Czuję jak muzyka mnie opływa i jakoś mnie to nie obchodzi.

Staram się oddychać głęboko, słyszę nawet jak ktoś piętro wyżej puka w podłogę abym ściszył muzykę.

Ok, ściszam, ale tylko na chwilę by się uspokoili.

W końcu nie jestem pasożytem..

..czy jestem?

Nie szukam oparcia. Mam swój mur ochronny, mocny, ale mimo to się chwieje..

bo opiera się tylko na marzeniach, które nie są stałe.

Ach, jacy ludzie są nie-idealni, jaki ja jestem nie-idealny.

Czy jestem?

Nie, wiem że nie jestem.

I nikt nigdy nie będzie.

I TO MNIE JUŻ NIE OBCHODZI!

Oasis – Wonderwall

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Next page »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.